Ez az oldal sütiket használ

A portál felületén sütiket (cookies) használ, vagyis a rendszer adatokat tárol az Ön böngészőjében. A sütik személyek azonosítására nem alkalmasak, szolgáltatásaink biztosításához szükségesek. Az oldal használatával Ön beleegyezik a sütik használatába.

Hírek

Mickiewicz, Adam: A lengyel zarándokság könyvei (KSIĘGI PIELGRZYMSTWA POLSKIEGO Magyar nyelven)

Mickiewicz, Adam portréja

KSIĘGI PIELGRZYMSTWA POLSKIEGO (Lengyel)


Duszą narodu polskiego jest pielgrzymstwo polskie.
A każdy Polak w pielgrzymstwie nie nazywa się tułaczem, bo tułacz jest człowiek błądzący bez celu.
Ani wygnańcem, bo wygnańcem jest człowiek wygnany wyrokiem urzędu, a Polaka nie wygnał urząd jego.
Polak w pielgrzymstwie nie ma jeszcze imienia swego, ale będzie mu to imię potem nadane, jako i wyznawcom Chrystusa imię ich potem nadane było.
A tymczasem Polak nazywa się pielgrzymem, iż uczynił ślub wędrówki do ziemi świętej, Ojczyzny wolnej, ślubował wędrować póty, aż ją znajdzie.
Ale naród polski nie jest bóstwem jak Chrystus, więc dusza jego, pielgrzymując po otchłani, zbłądzić może, i byłby odwleczony powrót jej do ciała i zmartwychwstanie.
Odczytujmy więc Ewangelią Chrystusa.
I te nauki i przypowieści, które zebrał Chrześcijanin pielgrzym z ust i pism chrześcijan Polaków, męczenników i pielgrzymów.

I

Płynęły po morzu okręty wielkie wojenne i statek jeden mały rybacki. A był czas burzliwy jesienny; w tym czasie im okręt większy, tym bezpieczniejszy, a im mniejszy, tym niebezpieczniejszy.
Rzekli więc ludzie z brzegu: Błogosławieni żeglarze okrętów wielkich! biada żeglarzom w statku rybackim czasu jesiennego!
Ale nie widzieli ludzie z brzegu, iż na okrętach wielkich popili się majtkowie i zbuntowali się, i potłukli narzędzia, przez które sternik uważa gwiazdy, i skruszyli iglicę żeglarską magnesową. A wszakże okręty zdawały się na pozór równie potężne jak pierwej.
Ale nie mogąc widzieć gwiazdy na niebie i nie mając iglicy magnesowej, zbłądziły i potonęły okręty wielkie.
A statek rybacki, patrząc na niebo i na iglicę, nie zbłądził i doszedł brzegu, a chociaż rozbił się przy brzegu, uratowali się ludzie i uratowali narzędzia swe i iglicę swą. A okręt znowu odbudują.
I pokazało się, że wielkość i moc okrętów dobre są, ale bez gwiazdy i kompasu niczym są.
A gwiazdą pielgrzymstwa jest wiara niebieska, a iglicą magnesową jest miłość Ojczyzny.
Gwiazda świeci dla wszystkich, a iglica kieruje zawsze na północ. A wszakże z tą iglicą można żeglować i na wschodzie, i na zachodzie, a bez niej i na morzu północnym przyjdzie błąd i rozbicie.
Więc z wiarą i miłością wypłynie statek pielgrzymski polski, a bez wiary i miłości ludy wojenne i potężne zabłądzą i rozbiją się. A kto z nich wyratuje się, nie odbuduje okrętu.

II

Dlaczegoż dane jest narodowi waszemu dziedzictwo przyszłej Wolności świata?
Wiecie, iż człowiek, który ma kilku krewnych, nie zapisuje dziedzictwa temu, który jest najsilniejszy, ani temu, który jest najprzemyślniejszy, ani temu, który najsmaczniej jada i najlepiej pija;
Ale temu, który go najwięcej kocha i mieszka przy nim, kiedy inni biegają za kuchnią, zyskiem i zabawą.
Otóż i waszemu narodowi dlatego zapisane jest dziedzictwo Wolności.
Dlaczegoż dana jest narodowi waszemu moc zmartwychwstania?
Nie dlatego, że naród wasz był potężny; bo Rzymianie potężniejsi byli, i umarli, a nie zmartwychwstają.
Nie dlatego, że wasza rzeczpospołita była starożytna i sławna; bo Wenecja i Genua były starożytniejsze i sławniejsze, i umarły, a nie zmartwychwstają.
Nie dlatego, że naród wasz był oświecony naukami; bo Grecja, matka filozofów, umarła i leżała w grobie, aż zapomniała o wszystkich naukach, a kiedy stała się prostakiem, oto zaczęła ruszać się.
I oświecone były królestwa: Westfalskie, Włoskie i Holenderskie, które widzieliście, że porodziły się i poumierały, a nie zmartwychwstają.
A wy będziecie wzbudzeni z grobu, boście wierzący, kochający i nadzieję mający.
Wiecie, iż pierwszy umarły, którego Chrystus z grobu wzbudził, był Łazarz.
I nie wzbudził Chrystus z grobu ani hetmana, ani filozofa, ani kupca, ale Łazarza.
I powiada pismo, íż Chrystus kochał go, i był to jeden człowiek, nad którym Chrystus płakał. A któż jest teraz Łazarzem między narodami?

III

Pielgrzymie polski, byłeś bogaty, a oto cierpisz ubóstwo i nędzę, abyś poznał, co jest ubóstwo i nędza; a gdy wrócisz do kraju, abyś rzekł: Ubodzy i nędzarze współdziedzicami moimi są.
Pielgrzymie, stanowiłeś prawa i miałeś prawo do korony, a oto na cudzej ziemi wyjęty jesteś spod opieki prawa, abyś poznał bezprawie; a gdy wrócisz do kraju, abyś wyrzekł: Cudzoziemcy razem ze mną współprawodawcami są.
Pielgrzymie, byłeś uczony, a oto nauki, któreś cenił, stały ci się nieużyteczne, a te, któreś lekce ważył, cenisz teraz, abyś poznał, co jest nauka świata tego, a gdy wrócisz do kraju, abyś rzekł: Prostaczkowie współuczniami mymi są.

IV

Nie uciekajcie się pod opiekę ksiąźąt, urzędników i mędrków cudzoziemskich. Głupi jest, kto w czasie burzliwym, kiedy chmury z piorunami ciągną, ucieka się pod opiekę dębów wielkich albo puszcza się na wodę wielką.
Książęta i urzędy wieku tego są to drzewa wielkie, a mądrość wieku tego jest to woda wielka.
Nie myślcie, aby urząd przez się zły był i nauka przez się zła była; ale je ludzie zepsuli.
Albowiem urząd według Chrystusa był to krzyż, na którym człowiek dobry dawał się przybijać i męczyć dla dobra drugich.
Dlatego namaszczano króle jak kapłany, aby zlać na nich łaskę potrzebną do poświęcenia się. A namiestnik Chrystusa, nazywał się sługą sług.
A nauka podług Chrystusa miała być słowem bożym, chlebem i zdrojem życia. Powiedział Chrystus: Człowiek nie tylko żyje chlebem, ale i słowem.
A póki tak było, szanowano urząd i naukę. Ale potem ludzie podli zaczęli cisnąć się do urzędu jako do łoża ciepłego, aby w nim spać, a cenili miejsce urzędowania jako kąrczmę przy drodze wedle dochodów jej.
A ludzie uczeni rozdawali zamiast chleba truciznę, i głos ich stał się jak szum młynów pustych, w których nie było już zboża wiary; a więc młyny szumią, a nikt się z nich nie nakarmi.
A wy staliście się kamieniem probierczym książąt i mędrków świata tego; bo w pielgrzymstwie waszym aza nie więcej wam pomagali żebracy niż książęta, a w bitwach waszych i więzieniach, i ubóstwie, aza nie więcej was nakarmił pacierz aniżeli nauka Voltaira i Hegla, które są jako trucizna, i nauka Guizota i Cousina, którzy są jako młyny puste?
I dlatego poszły w pogardę urzędy i mądrość, bo człowieka podłego nazywają w Europie ministerialnym, to jest człowiekiem urzędowym, a człowieka głupiego nazywają doktrynerem, to jest mędrkiem.
Było tak i za czasów przyjścia Chrystusa, iż publikan rzymski, to jest urzędnik, znaczył to samo co złodziej; a prokonsul, to jest rządzca, znaczył to samo co ciemiężyciel; a faryzeusz, człowiek piśmienny żydowski, znaczył toż samo co chytry; a sofista, czyli mędrzec grecki, znaczył toż samo co oszust. I to znaczenie zostało im aż do dnia dzisiejszego.
A od przyjścia waszego takie znaczenie będą miały w chrześcijaństwie: słowo roi i słowo lord, i słowo par, i słowo minister, i słowo profesor.
Ale wy powołani jesteście, abyście wrócili do poszanowania w kraju waszym i w całym chrześcijaństwie urząd i naukę.
Albowiem starsi między wami nie są ci, którzy najspokojniej na starszeństwie zasypiają i z urzędu swego bogacą się. Ale ci, którzy najwięcej troszczą się i najmniej śpią, a prześladowani są i wyśmiewani gorzej niż wy, a ziemie wielkie i bogactwa porzucili, a który z nich wpadnie w moc nieprzyjaciela, tedy męczony jest srożej niż wy.
A w innych krajach, kiedy nachodzi nieprzyjaciel i odmienia rządy, tedy lud ginie i odzierany jest, a urzędnicy zawsze urzędują i mędrkowie zawsze rozprawiają, i wszystkim zarówno służą, i od wszystkich zarówno płatni są.
A z was, wiecie, iż którzy dobrzy byli senatorowie wasi i posłowie wasi, i dowódzcy wasi, tych imperator moskiewski nazywa najwinniejszymi; a których on nazywa najwinniejszymi, ci są najszanowniejsi, a których on zamęczy, ci będą święci.
A mądrzy między wami nie są ci, którzy wzbogacili się przedając naukę swą, i nakupili sobie dóbr i domów, i zyskali od królów złoto i łaski.
Ale ci, którzy opowiadali wam słowo Wolności, i cierpieli więzienia i bicia; a ci, którzy najwięcej ucierpieli, szanowni są, a ci, którzy śmiercią zapieczętują naukę swą, święci będą.
Zaprawdę powiadam wam, iż cała Europa musi nauczyć się od was, kogo nazywać mądrym. Bo teraz urzędy w Europie hańbą są, a nauka Europy głupstwem jest.
A jeśli kto z was powie: Oto jesteśmy pielgrzymowie bez broni, a jakże mamy odmieniać porządek w państwach wielkich i potężnych?
Tedy kto tak mówi, niech uważy: iż cesarstwo rzymskie było wielkie jak świat, i imperator rżymski był potężny jak wszyscy królowie razem.
A oto Chrystus posłał przeciwko niemu dwunastu tylko ludzi prostaków, ale iż ludzie ci mieli duch święty, duch poświęcenia się, więc zwojowali imperatora.
A jeśli kto z was powie: Jesteśmy żołnierze, ludzie nieuczeni, a jakże mamy przegadać mędrców krain, które są krainy najoświeceńsze i najucywilizowańsze?
Tedy kto tak mówi, niech uważy: iż mędrcy ateńscy byli zwani najoświeceńsi i najucywilizowańsi, a pokonani są słowem apostołów, bo gdy apostołowie zaczęli nauczać w imię Boga i Wolności, tedy lud opuścił mędrców, a poszedł za apostołami.



KiadóSzéphalom Könyvműhely, Budapest
Az idézet forrásaA lengyel nép és lengyel zarándokság könyvei, p. 95-101.

A lengyel zarándokság könyvei (Magyar)


A lengyel nép lelke a’ lengyel zarándokság.
És mindenik lengyel a’ maga zarándoklatában nem kóbor, mert kóbor az, ki czél nélkül bolyg.
S nem száműzött, mert száműzött az, ki felsősége által száműzetett és a’ lengyelt nem felsősége száműzé.
A zarándokló lengyelnek még nincs neve, de leend miként a’ Krisztus hívői később neveztetének el.
És addig a’ lengyel, zarándok, és vándor fogadalmat tőn a’ szentföldre, a’ szabad honba, és fogadalmat tőn addig vándorlani, míg föllelendi ezt.
De a’ lengyel nép nem istenség, mint Krisztus, és azért lelke eltévedezhet, míg a’ mélységben bujdoklik, és visszatérése a’ testbe és föltámadása kérleltethetnek.
Olvassuk tehát a’ Krisztus Evangéliomát.
S azon tanitásokat és történeteket, melyeket Krisztus és a’ zarándok gyűjtének a’ keresztnek lengyelek’, vértanúk és zarándokok’ ajkairól és irományaikból.

1.

Evezének tengeren nagy hadihajók és egy kis halászladik. És vala viharos őszi idő, minél nagyobb e korban a’ hajó, annál biztosb, és minél kisebb, annál veszélyesb.
És mondának az emberek a’ parton: boldogok az nagy hajók hajósai, szánandók a’ hajósok a’ halászladikokon ősznek idejében.
De a’ parton állók nem láták, hogy a’ nagy hajók legényei ellenszegűlének és fellázadtanak, hogy összerombolák a’ műszereket, menyek által a’ kormányos a’ csillagokat vizsgálja, s hogy a’ deléjtűt elrombolók. S mind a’ mellett olly hatalmasoknak látszottak még, mint az előtt.
De mind a’ csillagokat a’ látkörön nem láthatók többé, és deléjtűjök nem vala, eltévesztik az utat, a’ nagy hajók törést szenvedének.
És a’ halászladik az égre nézett és a’ tűre, s el nem téveszté az utat, és partot ére, és bár összetöredezett a’ parton, az emberek mégis megmenekültek és megmentették eszközeiket és deléjöket.
És a naszád ismét fölépíttetett.
S kitűnt, hogy a’ hajók nagysága és erőssége sokat ér ugyan, de hogy csillagok és deléjtű nélkül elvesznek.
És a’ zarándokság csillagzata az ég hit, és deléjtűje a’ honszerelem.
A csillag mindenki számára világol és a’ tű mindig észak felé mutat. Igen, e’ tűvel keleten és nyugaton hajózhatni, nélküle az éjszakitengeren is tévely és enyészet vár.
Tehát hit és szeretet evezi a’ lengyel zarándokság hajóját, hit és szeretet nélkül eltévednek és zátonyra törnek a’ harczos és nagy népek: S a’ki közülök megmenekül, a hajót nem épiti föl.

2.

S miért adaték hát népetöknek a’ jövő világszabadság öröksége?
Tudjátok, hogy az ember, kinek néhány rokona van. Sem nem annak kapja birtokát aki legerősb, sem nem annak, ki a’ legiparkodóbb, sem nem annak, ki a’ legnyalánkabb, és legjobban iszik; hanem annak, ki őt legjobban szereti, és nála lakik, még a’ többi konyha, nyereség s időtöltés után sovárog.
És ezért adaték a’ ti népetöknek is a’ szabadság öröksége.
És miért adatott népetöknek a’ feltámadás erője?
Nem azért; hogy népetök hatalmas vala, mert a’ rómaiak hatalmasak valának, és meghalnak és nem támadnak föl.
Nem azért, hogy köztársaságtok ősrégi és híres vala, mert Velencze és Genua régibbek valának, s meghalnak és nem támadnak föl.
Nem azért, hogy népetök tudományok által felvilágosodott vala, mert Görögország a’ bölcsek anyja, meghalt és sirban fekvék, míg elfelede minden tudományt és amint együgyű lőn, kezde mozgani.
És felvilágosultak valának a’ vesztfál, olasz és holland királyságok, mellyeket születni és halni láttatok, és ezek fel nem támadnak.
És ti fel fogtok kőltetni a’ sírból, mert telvék vagytok hittel, szeretettel és reménnyel.
Tudjátok, hogy Lázár volt az első halott, kit Krisztus föltámaszta.
És Krisztus nem kőlte föl sírjából sem vezért, sem bölcsészt, sem kalmárt, de Lázárt.
És az írás mondja, hogy a’ Krisztus szerette őt, és hogy ő vala az egyetlen, kit Krisztus megsiratott. És hát most a’ Lázár a’ népek közt?

3.

Lengyel zarándok, te gazdag valál, és íme, nyomort és szükséget szenvedsz, hogy honodba térve elmondhassd: a’ nyomorúk és szegények az én örökségem társai.
Zarándok, te jogokat osztál, és jogod vala a’ koronához, és íme, idegen tartományokban ki vagy zárva a’ jogok védelme alól, hogy megismerd a’ jogtalanságot, és honodba térve elmondhasd: az idegenek nálam társai a törvényhozásnak.
Zarándok, te tudós valál, és íme, azon tudományok, melyeket méltatni tudál, rád nézve hasztalanok lőnek, s mellyeket kicsinykét most becsülöd, hogy belássd mi e világ ismerete, honodba térve elmondhasd: az együgyűk tantársaim.

4.

Ne vonúljatok a’ fejdelmek, hivatalnokok és idegen bohók védelme alá. Kába az, ki viharos időben, ha a’ fellegek dörögve vonúlnak össze, a’ nagy tölgyek védelme alá siet, vagy nagy vízre bizakodik.
E’ kor fejdelmei és hivatalai a’ nagy fák, és e’ kornak bölcsesége a’ nagy víz.
Ne higyjétek, hogy hivatal vagy az ismeretek magokban lesznek rosszak; csak az emberek ronták el:
Mert Krisztus szerént a’ hivatal kereszt vala, mellyhez a’ buzgó férfiú odaszegezteti és kínzatja magát másoknak javáért.
Azért kenettek meg a’ királyok, mint a’ főpapok, hogy az a’ szükséges kegyelmet adja az önfeláldozásra. Es Krisztus helytartója a’ szolgák szolgájának mondaték.
És Krisztus szerént a’ tanítás legyen: isten igéje a’ kenyér, és az élet kútfeje; Krisztus mondá: az ember nem csak kenyérrel él, de istennek igéjével is.
És míg így vala, a’ hivatal és a’ tanítás tiszteltetett. De majdan alacsonlelkű emberek kezdének a’ hivatalokhoz tolakodni, mint meleg ágyhoz, hogy benne alhassanak, s a hivatalhelyeket, mint vendégházakat útfélen, jövedelmei után becsűltenek.
És a’ tudós emberek kenyér helyett mérget szórának, és szavok hasonló lőn üres malmok zugásához, mellyekben egy hitmag sem vala többé, mert ezek a’ malmok zúgnak, és senki sem táplálkozandik belőlök.
És ti a’ fejdeletek s e’ világ bohói próbaköve lettetek, mert zarándokságtokban nem többet segélnek é rajtatok a’ szegények mint a’ fejdelmek? És a’ harczaitokban, börtöneitekben s szegénységtekben nem inkább táplála-e benneteket az imádság, mint Voltaire és Hegel tanai, mellyek mérgek, és Guizot’ és Cousin’ tudományai, mellyek üres malmok?
S azért estenek megvetésbe a’ hivatalok és a’ bölcseség, mert a’ semmirekellő, ministerialisnak neveztetik Europában, azaz hivatalos embernek, és az ostoba doctrinaire’nek, vagy okoskodónak.
Úgy volt a’ Krisztus megjelenésének korában is, hogy a’ római Publican, az az hivatalnok ugyanazt jelenté, mit a’ tolvaj, és a’ Proconsul, az az kormányzó, ugyan azt tevé, a’mit az elnyomó, és Phariseus, vagy zsidó írástudó, azt tevé mit a’ ravaszt és Sophista vagy görög bölcs, azt tevé, mit a’ csaló tesz. És e jelentés rajtok maradt napjainkig.
És mióta ti megjelentetek, ugyan ezt teendik e’szó Roi, és e szó Lord, és e szó Minister és e szó professzor.
De ti hivatván vagytok a hivatal és tán tiszteletének helyreállítására hazátokban, és az egész kereszténységben.
Mert a’ legidősbek köztetek nem azok, kik a legnyúgalmasabban alusznak el hivatalfokban s hivataljokból meggazdagodnak.
Hanem azok, kik legtöbbet gondolkoznak, és legkevesbet alusznak, és jobban üldöztetnek és gúnyoltatnak, mint ti, és nagy birtokaikat és kincseiket elhagyák; és a’kik ezek közül az ellenség kezébe esnek, kegyetlenebben kínzatnak, mint ti.
És más országokban, ha az ellenség jő, és a’ kormányt megváltoztatja, és a’ nép kiraboltatik s elenyészik; a’ tisztviselők tovább viselik hivataljokat, s a’ bohók mindig okoskodnak, és mindenkinek egyiránt szolgálnak, és egyiránt fizettetnek mindenkitől.
S magatokról tudjátok, azok voltak a’ ti jó Senatoraitok, jó követeitek, és jó vezéreitek, kiket a’ moszka császár a legbűnösebbeknek mond, és akiket ő legbűnösebbeknek mond, azok a’ legjelesbek, és kiket elgyilkolna, azok szentek lennének.
És a’ bölcsek köztetek, nem azok kik meggazdagodtak, s tanítmányukat eladák, és házakat és birtokot vásároltanak s a’ királyoktól aranyat és kegyeket nyerének.
Hanem azok, kik köztetek a’ szabadság igéjét hirdeték, és kik börtönözést és méltatlanságot szenvedének; s a kik legtöbbet szenvedtenek, azok a’ legjelesbek, és a kik halállal pecsétlendik tanitmányukat, szentek leendnek.
Valóban, valóban, mondom nektek, hogy egész Europának tőletek kell tanúlni, ha bölcsnek akar mondatni. Mivel most a’ hivatalok Europában gyalázat, és a’ tanitmány Europában dőreség.
És ha így szól köztetek valaki, és íme, mi zarándokok vagyunk fegyvertelen, hogyan változtathatjuk meg a’ dolgok folyamát a’ nagy és hatalmas biralmakban?
De a’ki ígyen beszél, vizsgálja meg: a’ római császárság nagy vala, mint a’ világ, és a’ római császár hatalmas vala, mint minden királyok együtt.
És íme Krisztus csak tizenkét együgyű férfiat külde ki ellene, de mivel e’ férfiúknak szent lelkök vala, lelke az önfeláldozásnak, diadalt vőnek a’ császáron.
S ha valaki ígyen szól köztetek: mi katonák vagyunk, tanúlatlan emberek, s hogyan győzhetjük meg a legfelvilágosultabb országok bölcseit?
De a’ki igyen beszél, az vizsgálja meg, hogy az athéni bölcsek a’ legfelvilágosúlt- és polgáriasodottabbaknak mondattak, és meggyőzetének az apostolok igéje által, mert mint az apostolok elkezdék tanitásukat, Istennek és szabadságnak nevében azonnal elhagyá a’ nép a’ bohókat, és az Apostolokat követé.



KiadóSzéphalom Könyvműhely, Budapest
Az idézet forrásaA lengyel zarándokság könyvei, p. 34-40.

minimap